Jerzy Hanusek, Robak w sztuce

Wydana przez "Otwartą Pracownię" w 2001 roku książka Jerzego Hanuska pt. Robak w sztuce to niezwykle trafny zbiór tekstów, relacji z wystaw, które odbyły się  w Krakowie, oraz w innych ośrodkach kulturalnych w Polsce, w latach 1989 - 2001. Teksty Hanuska, pisane na przestrzeni tych lat, zamieszczane w rozmaitych, "fachowych" czasopismach, traktujących o sztuce, a także w Gazecie Wyborczej, Rzeczpospolitej czy w Czasie Krakowskim, są doskonałą obserwacją polskiego życia artystycznego dekady lat 90-tych. To ważne teksty, ponieważ pozwalają czytelnikowi na uchylenie, chociaż rąbka  tego, czym jest sztuka polska lat 90-tych, jak również dekady poprzedniej, z tego względu, iż lata 80-te, okres stanu wojennego, a potem czas stopniowo rodzącej się niezależności , wpłynęły znacząco na oblicze polskiej sztuki aktualnej.

Sam tytuł owej publikacji - "Robak w sztuce" - jest bardzo intrygujący. Daje wiele do myślenia. Skłania do zastanowienia się nad kondycją współczesnej sztuki polskiej, ba, współczesnej sztuki w ogóle. Bo w tym tytule jest zawarta owa myśl, że niby jest dobrze, nikt z góry nie stara się kierować zjawiskami artystycznymi, nikt nikomu nic nie narzuca. Ale...czy tak jest naprawdę? Autor w swojej książce stara się przedstawić osobiste,  subiektywne spojrzenie na sztukę i na to  z czym  się ona boryka. Co najważniejsze, nie wypowiada on wprost swojego poglądu na tą kwestię, jedynie sugeruje, zaznacza pewne symptomy. Niczego nikomu nie narzuca! To właśnie czytelnik, po przeczytaniu książki będzie musiał sam sobie odpowiedzieć na to pytanie. Będzie musiał zastanowić się czy ów tytułowy ROBAK istnieje.

Czytelnik, zarówno historyk sztuki, krytyk, jak i KAŻDY interesujący się co nieco sztuką współczesną, może przeczytać tu interesujące teksty osoby szczerej, nie "owijającej w bawełnę", otwarcie mówiącej o różnych zjawiskach w sztuce polskiej po 1989 roku. Osoby ODWAŻNEJ, co można nazwać swoistą cnotą, autora  otwarcie sprzeciwiającego się uznanym , wpływowym właścicielom wielkich galerii i krytykom sztuki, a także  regułom mającym określać, precyzować sztuką współczesną.  Autor nie waha się wyrażać swojego sprzeciwu, gdyż, jak się zdaje,  ważne dla niego jest subiektywne podejście do sztuki i osobisty z nią kontakt. Taki właśnie sposób percepcji autor zaleca czytelnikowi. Wreszcie nie obce są mu wątpliwości, tak liczne sygnalizowane w prezentowanych  tekstach. Co można nazwać sztuką, a co nie? Czym jest sztuka? Czy da się ją zdefiniować, powiedzieć, że dane dzieło to właśnie obiekt sztuki, i, co ważne, kto tak na prawdę ma prawo powiedzieć - "to jest dzieło sztuki"?

Są to bardzo ważne wątpliwości! Ważne jest także, w tekstach Jerzego Hanuska,  poczucie odpowiedzialności w stosunku do widza, a także w stosunku do samych twórców. Poczucie odpowiedzialności  i odwaga głoszenia poglądów często brew utartym opiniom tak zwanych "autorytetów" w tej dziedzinie. Hasnusek nie boi się otwarcie mówić o komercjalizacji sztuki, nastawieniu na zysk, który przesłania niekiedy całą resztę. Otwarcie krytykuje zjawisko promowania w sposób nachalny, wręcz BOMBARDOWANIA widzów galerii, twórczością  określonych artystów, i pominięcia dokonań wielu innych, równie utalentowanych. Można powiedzieć, że powstaje "towarzystwo wzajemnej adoracji"- właściciele galerii, krytycy i "namaszczeni" artyści - w którym jeden drugiego upewnia w swoich decyzjach, nie widząc niczego innego. 

Uważam, że z książką Hanuska powinno zapoznać się szerokie grono miłośników sztuki, a także sami krytycy, osoby piszące o sztuce. Jest to moim zdaniem kawałek dobrej literatury krytycznej.

 

Michał Hankus

 

"Robak w sztuce" to zbiór artykułów Jerzego Hanuska publikowanych w czasopismach kulturalnych w połowie lat 90-tych. Stanowią one komentarz do ówczesnych wydarzeń artystycznych, odzwierciedlając jednocześnie klimat pierwszych lat po odzyskaniu niepodległości. Dostrzegając "zasadzki" czyhające na sztukę, Hanusek podkreśla jak wielka jest potrzeba niezależnej krytyki: "Rozpowszechniony jest pogląd, że krytyka jest obecnie bezsilna, a więc niepotrzebna. (...) Liczą się decyzje osób zajmujących kuratorskie stanowiska w dużych instytucjach galeryjnych lub muzealnych. Jednak braku skuteczności nie należy mylić z brakiem potrzeby. (...) Wyobraźmy sobie sytuację, w której wystawom towarzyszą wyłącznie opinie formułowane przez instytucje promujące danych artystów."

Wychodząc z takiego stanowiska, Hanusek stawia i próbuje odpowiedzieć na niewygodne pytania: czy wypada krytykować gwiazdę sztuki?; czy kultura masowa pożre sztukę?; jaka jest różnica między twórcą a artystą?; czy twórczość w malarstwie jest możliwa?; czy widz powinien się otwierać czy dzieło powinno działać?; i wreszcie: "Ktoś powiedział, że konceptualizm uwolnił artystów od konieczności posiadania talentu. (...) Wydaje się również, że uwalnia krytyków i teoretyków od posiadania wrażliwości. Można w tych zmianach widzieć proces demokratyzacji sztuki (...), ale jeżeli coś przestaje się liczyć, to coś innego zaczyna się liczyć (...) Jeżeli nie talent i wrażliwość, to co?" Zwieńczeniem tych rozważań jest wykład "19 razy o" oraz trzy scenariusze co do przyszłości sztuki. 

Anna Głowa